Prawdziwą klamrą spięłam ten szczyt – dziś doszłam bowiem do miejsca, z którego poprzednio (m.in. po wywrotce) zawróciłam. Podróż z Bielska-Białej do Rycerki, następnie szlak przez Przegibek był długim i wyczerpującym trekiem, dodatkowo w nowych butach, dodatkowo zakończony nerwowym autostopem… Bywa, że zwyczajnie zabraknie dnia, by przed zmierzchem móc wrócić. Logistyka zatem.

w drodze do Rajczy
Dlatego dziś, na graniczną Wielką Rycerzową słow. Rycierova Hora (1226), udałam się w innym składzie i inną trasą… – czarnym szlakiem z Soblówki. A to zaowocowało nie tylko zdobyciem obu szczytów masywu, wspomnianą Wielką, ale i Małą Rycerzową (1207), nie tylko napotkanym juhasem (bacą?) o tym samym nazwisku co ja, nie tylko racuchami ze świeżą jagodziną okraszoną… wspaniale spędzonym czasem, ale przede wszystkim? „CIOCIA ELA DZIUBEK”! I właśnie to jest bezcenne.
Na szlaku:

Na Rycerzowej, bacówka i nie tylko:



Widok z Małej Rycerzowej:


I widok na samą Małą Rycerzową…

… z Wielkiej Rycerzowej:

Wielka Rycerzowa – górą graniczną, zatem widok i na drugą stronę, stronę słowacką:


W drodze do Żywca:

fot. Ela Wolny
Zobacz również:
- Szlak na Rycerzową, oraz o tym dlaczego w górach oprócz dobrych butów, tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie tyłów, czyli właściwa logistyka powrotu










bardzo mi sie tam podobało
piekna wycieczka:)w bardzo fajnym towarzystwie Elciu
)))az sie chce wiecej.
Piknie
Widoki doskonałe. Beskid żywiecki staje się moim ulubionym Beskidem. W porównaniu z Beskidem Zachodnim który ktoś nazwał najbardziej uroczym ten żywiecki jednak moim zdaniem wygrywa urokiem w każdym calu, od uliczek którymi dojeżdżamy samochodem po sam szlak i widoki ze szczytów.