Kundalini to ukryty potencjał, który każdy z nas ma. Oto w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdarza się, że odczuwamy nagły przypływ jakichś dodatkowych sił – fizycznych i psychicznych. To właśnie Kundalini. A gdy tylko zagrożenie mija, to wszystko nieoczekiwanie wraca do normy. I pozostaje tylko zdziwienie tą mocą, która drzemie gdzieś głęboko w nas… Ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Dlatego dziś kolejne spotkanie z książką od Aldony, z której tylko kilka słów o tak ważnym pojęciu - karma:
Jak na górze, tak na dole.
Co posiejesz, to zbierzesz.
Każdej akcji towarzyszy reakcja.
Natura nie znosi próżni.
Wszystko się zmienia.
Daj, aby otrzymać.
Przeciwieństwa się przyciągają.
Karma to słowo sanskryckie oznaczające „reakcję towarzyszącą każdej akcji”. A to oznacza, że cokolwiek się wysyła, to i wraca z nawiązką.
Karma sytuacyjna – wszystko co w poprzednim życiu (reinkarnacja) zrobiło się dla innej osoby, wraca w czynach tej osoby w życiu obecnym. Może się to ciągnąć przez wiele wcieleń – nie wystarczy aby jedna osoba dojrzała do zmiany, potrzebny jest czas, aby zatrzymało się rozpędzone już w pokoleniach koło interakcji.
Karma postawy życiowej – cała złość na życie i ludzi wyniesiona z poprzedniego wcielenia, rzutuje na wszystko, co robi się w obecnym. To utrzymanie dawnego gniewu, lęku lub niepokoju. Rozwiązaniem jest uświadomienie sobie nie służących postaw i pracowanie nad ich usunięciem, otaczając się miłością. Ponieważ najlepszym rozwiązaniem każdego konfliktu, jest szukanie konkluzji dla obu stron, dlatego trzeba pracować nad sytuacją, w której nikt nie jest przegrany.
Karma cudza – większość z nas nieopatrznie wplątuje się w karmiczne problemy innych. Mamy chrześcijańską postawę niesienia pomocy w rozwiązywaniu problemów innych osób, jednak musimy być bardzo ostrożni wkraczając w cudze życie. Najważniejsza jest złota równowaga – ludzie, u których Kundalini przepływa przede wszystkim przez czakrę położoną w tylnej części głowy (czakra pokory), mają tendencję do unikania cudzych problemów, ludzie, u których Kundalini płynie najsilniej przez punkt z przodu głowy (czakra siódmego oka), mają skłonność do pomagania i życia dla innych, i aby osiągnąć równowagę w tej sferze, energia powinna płynąć dokładnie przez czakrę korony.
Karma grupowa – praca nad uzyskaniem równowagi prowadzona w grupie może przynieść lepsze rezultaty niż praca indywidualna. Funkcjonując w w perspektywie szerszej świadomości łatwiej ocenić, czy należy pogłębić, czy ograniczyć daną interakcję oraz zrozumieć jej karmiczny sens.
Świadomy wybór karmy – już przed narodzinami pomagamy w podjęciu decyzji, z jakim rodzajem karmy chcemy pracować i na jakiej płaszczyźnie chcemy się rozwijać. Niektórzy planują swe życie z taką ilością karmy, że przez całe życie uginają się pod jej ciężarem, woląc obrywać po uszach niż marnować czas na zbijanie bąków. Inni natomiast, wybierają trudną chorobę jako drogę doskonalenia wytrwałości, duchowej siły, zrozumienia i przeniknięcia istoty tejże. Wreszcie czyjaś choroba, może być wręcz częścią rozwoju całej grupy, jak np. Helen Keller, która mogła wybrać takie a nie inne życie w celu ukazania możliwości funkcjonowania w świecie nie dysponując ani wzrokiem, ani słuchem.
Pozytywny aspekt karmy – ludzie często tęsknią za osiągnięciem określonych celów, których nie udało się osiągnąć w poprzednim wcieleniu. Może to dotyczyć kontaktów uczuciowych, kariery zawodowej, wzrostu i rozwoju, podróży, twórczości artystycznej czy innych dziedzin życia. Ponieważ energia tych tęsknot, nie znalazła swego spełnienia, dlatego wciąż czeka ona na sposobność realizacji. Zatem wybory jakich dokonujemy w swym obecnym życiu, w dużej mierze są zdeterminowane przez to właśnie karmiczne pragnienie.
A my mamy tendencję do traktowania przyjemnej karmy jako DOBREJ, nieprzyjemnej zaś jako ZŁEJ. W rzeczywistości karma jednak nie jest ani dobra, ani zła. Bo nawet bolesna pomaga w rozwoju. Karma nie zawsze dogadza i skupienie się na czynieniu dobra tylko po to, by je potem odzyskać w tej czy innej postaci, przesłania prawdziwy cel i sens rozwoju. Bowiem istotą procesu karmicznego jest to, żeby w różnych sytuacjach życiowych zrozumieć uniwersalne prawa, umożliwiające nauczenie się właściwego działania podczas ich występowania.
Ucząc się praw karmy i działania w zgodzie z nimi, zmniejsza się możliwość tworzenia nowej karmy.
Okazuje się, że czynnikiem, który tworzy najwięcej karmicznych napięć, jest system pragnień i nawyków ego. Dlatego tak ważne jest rozwinięcie postawy wewnętrznej wolności, co wcale nie oznacza pogardy dla świata – nowotestamentowe przesłanie wybaczającej miłości bliźniego, ma bowiem moc rozwiązywania najbardziej skołtunionych karmicznych węzłów. Jednak po rozwiązaniu, którego, koniecznie trzeba się zmienić, aby w przyszłości nie trzeba było przeżywać tego samego na nowo. Energia takiej „nie odrobionej lekcji” da bowiem znać o sobie przy najbliższej okazji, i to za każdym razem niestety w sposób dotkliwszy.
Ci, którzy wyciągają nauki ze swych doświadczeń i posługują się w sposób prawidłowy swymi energiami a także nie przywiązują się do rzeczy zewnętrznych (vide Psiego Zęba „życie to jest most, który należy przejść, ale nic na nim nie należy budować”), kroczą po znacznie wyższej, duchowej ścieżce.
Ucząc się rozpoznawać różnice między karmą a szansą, można zmienić swoje działanie i sposób reagowania na każde bodźce. Stojąc przed możliwością szansy czuć się POPYCHANYM do wzrostu, odkrywania, próbowania czegoś nowego, można mieć poczucie przygody lub przekraczania granic, tego, co uważało się do tej pory za niemożliwe. Jeśli natomiast dana sytuacja ma charakter karmy, czuje się zmieszanie i WCIĄGANIE do akcji… Można nigdy nie dowiedzieć się o co chodziło w danej sytuacji, dlatego właśnie najlepiej w każdej z nich, podążać za intuicją. Bo intuicja pomaga nam wyczuć, kiedy powinniśmy działać, a kiedy od działania należy się powstrzymać. Intuicja rozprasza wątpliwości, przynosi jasność i uwalnia od napięć pozwalając spojrzeć na siebie i całą sytuację w perspektywie miłości.
Niezależnie od tego, która droga wydaje się lepsza, ważne jest, aby robić co tylko w mocy i nie zapominać o wnioskach płynących z kolejnych lekcji życiowych – ew
Kundalini i czakry Genevieve Lewis Paulson
Zobacz również:
- Kundalini, czyli energia wewnętrznej przemiany cz. 1