Opinie na temat powstawania kręgów zbożowych są dziś mocno podzielone. Z jednej strony panuje opinia (lansowana zazwyczaj przez media), że kręgi są tworzone przez grupę niezwykle uzdolnionych artystów, którzy w bezksiężycową noc, bez użycia latarek są w stanie błyskawicznie stworzyć niezwykle efektowny geometryczny wzór w rosnącym zbożu. Inni uważają, że kręgi powstają poprzez zaaplikowanie silnego pola elektromagnetycznego, które kładąc na ziemi łodygi zboża tworzy interesujący wzór.
Ci drudzy dzielą się jeszcze na tych, którzy uważają, że kręgi są dziełem UFO i na tych, którzy wierzą, że są to tajne doświadczenia militarne z urządzeniami tworzącymi wyjątkowo silne pole elektromagnetyczne.
W Anglii przez wiele lat istniała instytucja, która zbierała zeznania naocznych świadków, którzy widzieli na własne oczy powstawanie takich kręgów. Ponad 40 osób spisało swoje zeznania i są one niepokojąco zbieżne. Niemalże wszyscy świadkowie określili czas powstania takiego kręgu na 6-7 sekund. Instytucję tą jednak zamknięto w latach 90-tych i później nie zanotowano innych zeznań naocznych świadków tego zjawiska.

Kręgi zbożowe najczęściej widziane są na polach, na których rośnie pszenica. Nie ma w tym fakcie nic szczególnego, bo najwięcej kręgów powstaje w Anglii, gdzie pszenica jest popularną uprawą a także najdłużej rośnie na polu. Drugą popularną uprawą, gdzie pojawiają się kręgi jest rzepak, a po nim jęczmień. Kręgi znajdowano także w trawie, w truskawkach, w fasolce szparagowej i dlatego krąg odciśnięty w ryżu nie powinien już nikogo dziwić.

Istnieje wiele dróg zrozumienia przesłania jakie niosą ze sobą kręgi zbożowe. Większość z nich zawiera w sobie ogromną ilość informacji. Często są to całe dzieła sztuki stworzone na bazie geometrii i matematyki. Nie wszystkie kręgi zbożowe da się wyjaśnić działalnością artystyczną. Co ciekawe, najlżejsza sugestia, że mogą to być przesłania od jakiejś innej niż ludzka inteligencji są natychmiast miażdżone i wyśmiewane.
A kręgi zbożowe nie są przecież zjawiskiem nowym – opisywano je już w Średniowieczu. Np. jedna z teorii mówi, że kamienne kręgi takie jak Stonehenge budowano w miejscu, gdzie zaobserwowano krąg zbożowy. Największa liczba kręgów zbożowych jakie powstały tylko w ciągu jednego roku wynosi 300. Wszystkie one powstały w Anglii, a było to jakieś 20 lat temu i można sobie łatwo wyobrazić, że jeśli zostały stworzone sztucznie to po Anglii musiała wtedy biegać cała armia tzw. „cropmakers” . Dziś średnio rocznie notuje się tylko 100-110 kręgów zbożowych i to na całym świecie. Wiele z nich jest oczywiście tworzona przez ludzi, ale są i takie, które nie sposób wytłumaczyć ludzką działalnością. Bo kręgi zbożowe były badane także przez instytucje naukowe i najczęściej odpowiedź na pytanie kto stworzył taki krąg jest niejasna i mętna. Niemalże wszystkie media traktują kręgi jak ściemę.
Największym autorytetem w temacie kręgów zbożowych w Anglii jest Lucy Pringle, założycielka Centrum Studiów Kręgów Zbożowych, która od lat nie tylko kolekcjonuje zdjęcia tych niezwykłych, odciśniętych w zbożu obrazów, ale także stara się znaleźć w nich sens lub ukrytą informację. W przypadku kręgu pod Marlborough, Lucy Pringle odkryła, że zawiera on dwójkowy system liczbowy, który odczytywany od centrum kręgu ku jego brzegom nieoczekiwanie tworzy zapis twierdzenia Eulera: e^(i)pi+1=0
Znaczenie ideogramów odciśniętych w zbożu interpretuje się na wiele różnych sposobów. Jeden z nich używa do tego celu skali diatonicznej (złożonej z siedmiu dźwięków), możliwej do odtworzenia na klawiaturze fortepianu. W ten sposób stara się łączyć twierdzenie matematyczne z zapisem muzycznym, których połączenie być może jest kluczem do odczytania sensu kręgu zbożowego. Takie podejście ma jednak swoją zasadniczą wadę, bo zakłada chaotyczne podejście do znaczenia kręgów i gdy nie da się znaleźć w nim znaczenia matematycznego, szuka się muzycznego, a nawet astrologicznego, co powoduje, że przedmiot badań traci swoje naukowe podejście.
Pierwsze takie kręgi w Anglii zaczęły pojawiać się w latach 70-tych jako proste i nieskomplikowane odciski w zbożu. Dekadę później były to juź przepiękne i skomplikowane ideogramy – zapewne o ukrytym znaczeniu symbolicznym. Dzisiejsze kręgi zbożowe coraz częściej są zapisem skomplikowanych matematycznych równań i twierdzeń – jak np. krąg zbożowy niedaleko Barbury Castle, który symbolizował dziesięć pierwszych liczb tworzących Pi (3.141592654).
Kręgi zbożowe wzbudzają wiele zamieszania w świecie naukowym, bo o ile zawsze można powiedzieć, że są one tworem ekscentrycznych artystów, to niektóre dane naukowe, jakie przeprowadzono wewnątrz takich kręgów skłaniają już do o wiele głębszej refleksji. Np. ziarno ze zboża, które rosło wewnątrz takiego kręgu ma zawartość proteiny wyższą o 40% niż zboże na zewnątrz tego kręgu. Innym interesującym faktem jest to, że niemalże 99% takich kręgów powstaje na uprawach rosnących na glebach kredowych, bogatych w kalcyt (takie gleby można spotkać pod Zamościem). Tą zależność zaobserwowano w 54 krajach, gdzie powstały kręgi zbożowe. Lucy Pringle uważa, że ma to związek z podziemnymi ciekami wodnymi, często spotykanymi w glebach kredowych. Być może taki układ geologiczny powoduje, że plazma z naelektryzowanej jonosfery tworzy formę lejka i uderza w ziemię ładunkiem elektrycznym o sile tysięcy woltów. Wyładowanie trwa jednak zaledwie kilka nanosekund, dzięki czemu łodygi zboża kładąc się na ziemię nie łamią się i nie ulegają spaleniu. Czasami jednak spotyka się wyraźne ślady nadpalenia zboża – zazwyczaj w samym centrum kręgu. Pole elektromagnetyczne pod powierzchnią ziemi wraz z tym oddziałującym wprost z jonosfery, współpracują harmonijnie przy tym zjawisku, tworząc skomplikowane wzory geometryczne, które później badacze kręgów zbożowych starają się odcyfrować. Oczywiście jest to tylko teoria.
Nikt nigdy nie był świadkiem powstania takiego kręgu. Jednocześnie rozmaite grupy „performerskie” tworzą rurkami pcv własne kręgi, aby przez to udowodnić, że ich rzekome nadnaturalne pochodzenie jest jedną wielką ściemą. Jednak jeśli istnieje jakaś dobrze zakonspirowana grupa ludzi, którzy w niewidzialny dla innych sposób błąka się po angielskich polach Wiltshire, pracowicie tworząc wyrafinowane piktogramy – to jest to organizacja bardziej tajemnicza niż Templariusze, bo przez 40 lat działalności żaden z jej członków nie puścił nawet pary z ust na ten temat. Inna sprawa, że ludzie ci musieliby mieć dziś co najmniej po 70 lat i być w olimpijskiej kondycji fizycznej, aby tworzyć tak niewiarygodnie skomplikowane wzory – na dodatek w zupełnych ciemnościach.
To z tych powodów żadna angielska uczelnia nie chce się podjąć przeprowadzenia głębszych badań nad prawdziwą naturą kręgów zbożowych, bojąc wystawić się na żer prześmiewców z innych ośrodków naukowych. Jedyne co wiadomo na pewno to fakt, że kręgi zbożowe są realne i można je zobaczyć na własne oczy – Chris Miekina
www.nowaatlantyda.com
Zobacz więcej:
- Kręgi zbożowe