Pewnego razu, z łanu złotych zbóż wynurzyła się sianowłosa. Pełna zapału, energii iskrzącej - grożącej samospaleniem. Po pewnym czasie zerknęła w prawo, zerknęła w lewo i cicho szepnęła “nie chce mi się”. Złożyła swe zmęczone odnogi łamiąc dojrzałe już kłosy i mimochodem tworząc nowe kręgi podpięła się do jednej ze stron internetowych. Zasypiając, porządnej dziennej [...]
Jak opowiedzieć film? Film wybierany nie dla siebie, a małej rączki… 36 złotych, a za nie mała, ciepła rączka w tylko ciut większej dłoni, ceremoniał wyjścia, ceremoniał dojścia, ceremoniał oczekiwania, światło i taksacja wzrokiem sali, znikomych współcelebrantów, gaszenie świateł - czar i magia kina. Da się wycenić wspomnienie wspólnego doń wyjścia? Ile to już takich [...]
W operze nie tylko duch, ale i zapach kurzu na scenach stęchniętych desek, spłowiałe ze starości kotary, zbutwiałe przybrania obok kandelabrów i stukot oparcia od wysiedzianych już przez lata krzeseł. Światło to nie tylko życie, obraz i pozytywne wrażenia. Bo nawet przy delikatnym blasku świec, dostrzegasz wszelkie niedociągnięcia, nieudanej niestety scenerii. Odrapane freski, odpryski na [...]
MonsieurLaPadite
Jeżeli ogląda się w telewizji program na temat sposobu życia nielicznych plemion, którzy gardzą cywilizacją, jest to tak jakby oglądało się coś, co być może jeszcze istnieje, ale jest to gdzieś bardzo daleko, tak bardzo daleko, że prawie jest to fikcją. Dla mnie osobiście jednodniowy pobyt w tej wiosce, pośród tych ludzi, bardzo gościnnych, był [...]
Czytaj dalej: Plemię Embera, czyli wioska Parara Puru w Panamie
Psi Ząb
Na samym końcu Indii, nad Oceanem Indyjskim leży urocza miejscowość Kovalam Beach. Nie pomińcie jej w swoich wędrówkach. Ale koniecznie zamieszkajcie nad oceanem, w hotelikach odległych od brzegu około 50 metrów. Załóżmy, że nie nadejdzie tsunami.
Tak właśnie sobie mieszkałem. Na lancz chodziłem do pobliskiej restauracji o dźwięcznej nazwie Milky Way. Gdy przyszedłem pierwszy raz, [...]
Wojciech Śliwiński
Już w 1883 roku w Krakowie niejaki Józef Rostafiński opublikował niewielką broszurkę pt. „Jechać czy nie jechać w Tatry”. Pytanie aktualne do dziś. Przed 120 laty, autor broszury, który nie przepadał za góralami, starał się zrobić wszystko, aby skutecznie odstraszyć potencjalnych turystów.
I zaiste, trudno się z tym nie zgodzić - pytanie bowiem jest nadal [...]
MonsieurLaPadite
Bogowie odchodzą zbyt młodo, nieświadomi swojej młodości.
Uśmiechają się rano, nawet gdy ząb ich boli i gdy nie ma mleka w lodówce,
kochają ptaki, kwiaty i raki, wierzby płaczące, łaciate brzozy i niespodziewanych gości.
Swoje żale i tęsknoty zawsze powierzają tej malutkiej, zapomnianej mrówce.
Bogowie nie mają pamięci do złego, są bezbronni i niewinni, bo boscy.
Usmiechają sie często, przeklinają [...]
Silnie namawiana przez rozkochanego w Tatrach Tomka, niskopienna góralka trzymająca się kurczowo swych pni jak upośledzony sznurówki, dała się w końcu namówić i w 2006 roku wylądowała w Zakopanem. Trzy pociągi, dwie przesiadki, i nagle gdzieś w okolicach Białego Dunajca, a na pewno przed Poroninem i Nowym Targiem, niesamowity widok! Oto na horyzoncie, do którego [...]
(…) Podobno Dostojewski pisał dla pieniędzy, żeby zaspokoić żądzę gry w ruletkę przy zielonym stoliku w Sankt Petersburgu, a Faulkner i Fitzgerald oddawali swoje talenty na usługi różnym wielkim bogaczom (dziś oligarchom) - z reguły byłym szmaciarzom, którzy zapełniali “Ogród Allacha” sprowadzanymi na Zachodnie Wybrzeże literatami, żeby ci realizowali ich kasowe marzenia.
Bez względu na to, [...]
Wojciech Śliwiński
W XXI wieku, nikt chyba o zdrowych zmysłach nie neguje potrzeby ochrony przyrody. Jesteśmy jej integralną częścią i tak jak staramy się dbać o naszą kondycje psycho-fizyczną, naturalną potrzebą jest zadbanie również i o nasze otoczenie. Rządy, organizacje, a także (a może przede wszystkim?) obrotni przedsiębiorcy dokonują tego w przeróżny sposób, od zmuszania nas [...]
