ew, 17.01.2010

Ponieważ mieszkam raczej wysoko i do celu marszruty podeszłam w miarę szybko, więc meritum  naszego wpisu byłoby  już na samym jego wstępie.  Dlatego przewrotnie, nasz dzisiejszy spacerek, zaczniemy od kadrów zrobionych podczas powrotu. Zapiąć pasy, jedziemy.
Wirtualnie przenosimy się znacznie niżej, by znaleźć się nad potokiem straceńskim, zwanym  od zawsze “korytkiem”. Pójdziemy dziś pod tą parafialną [...]

Czytaj dalej: Zima w mieście - Beskidy

Leon Tarasewicz
(ur. w 1957 roku w Waliłach na Białostocczyźnie) - polski malarz białoruskiego pochodzenia, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, profesor macierzystej uczelni. Jeden z najwybitniejszych polskich artystów, laureat prestiżowych nagród, autor wielu wystaw w Polsce i na świecie. Znany z malarskich realizacji bezpośrednio na ścianach lub innych podłożach, nieraz w przestrzeni miejskiej. Inspiracją [...]

Czytaj dalej: Barbarzyństwo, czyli przyjdzie nowe i wyburzy

ew, 05.01.2010

A zdarzyło się i nam, w tak bardzo lubianej przez wszystkich Wiśle, usiąść raz w bardzo złym miejscu. Dobrym o tyle, że co się człowiek uśmiał to jego. Karczma na wprost wyciągu na Malince z wywieszką “Już otwarte”, a znaczenie tych słów, poznawało się po wyjściu.
Z sześć większych stołów, kominek, bar. Goście po, lub w [...]

Czytaj dalej: Impresje wiślańskie

ew, 03.01.2010

Tomek
Już kiedyś na Ecodniu były fotki z balkonu Korali. Cudownie spędzony czas. W mieście w rytmie praca-dom-praca zaczynałem tracić smak potraw i radości a tam wszystko powraca…

“Wisła. Ze źródeł na Baraniej Górze wypływają potoki Czarna i Biała Wisełka, które po połączeniu się i przyjęciu wód potoku Malinka tworzą rzekę Wisłę” - wikipedia

(…) Poczęcie Wisły dokonywuje [...]

Czytaj dalej: Wisła

ew, 28.11.2009

Leży przede mną Kalendarz Beskidzki z 1963 roku, a w nim m.in. artykuł Kazimierza Spisaka “Jędrzej Wowro - świątkarz beskidzki”. Dobrze dziś powspominać historię tego andrzejkowego solenizanta, zważywszy, że historia ta jest nie byle jaka.
W roku 1933 cztery piękne Amerykanki, uczennice International School’s of Art - New York, zatrzymały swój luksusowy samochód przed starym domkiem [...]

Czytaj dalej: Wowrowe życie, w tym bycie - niebycie

ew, 21.11.2009

Rozważmy, jeżeli jako rekonwalescentka możesz już pracować, pośród prychających, kaszlących, siąkających, a po pracy zajmować się cudzym dzieckiem. W dodatku masz siły brać czynny udział w bolączkach życia swojego, to tym bardziej możesz spędzić dzień na świeżym powietrzu. Nawet jeżeli jest to już 21 listopad, za to z bajecznym, zlotoslanym słońcem.
Pierwsze odcienia brązu, dostrzegasz podczas [...]

Czytaj dalej: Skrzyczne, bo kobiety lubią brąz

To dzieci zbyt idealizują świat, zbyt wygładzają jego ostre kanty patrząc nań zbyt pluszowo, zbyt miękko. A czy nie lepiej tak? Ale co sprawia, że zmysły z czasem nam się wyostrzają i zaczynamy dostrzegać niepotrzebne?
Zainspirowana Prowincji drogą do szkoły, pomyślałam “jak ja ci zazdroszczę tych codziennych, wspaniałych, wielkoświatowych przechadzek”. Co ja mogłabym Wam pokazać, podczas [...]

Czytaj dalej: Zabić w sobie dziecko, czyli “nie pozwul, by nienawiść cię zabiła!”

ew, 04.11.2009

Korzystając z ostatnich dni złotej, polskiej… zapraszam na mini spacerek po Białej. Każdy wie, że Bielsko-Biała, to do roku 1951 dwa miasta.  Od zawsze mieszkam w Białej. Pracując w Bielsku, codziennie przekraczam dawniejszą granicę - rzekę Białą, zwaną przez bielszczan Białka:

Pozostaniemy w Białej, w której wyróżnimy dziś tylko dwa budynki. Kościół Opatrzności Bożej, potocznie zwany [...]

Czytaj dalej: Złota Biała, czyli wizytówki dwie

ew, 25.10.2009

Tytułem wstępu, wprowadzenie w nastrój przez słów kilka, z uroczego wpisu Na żagle w Beskidy - “Góra Żar - Ta leżąca nad Jeziorem Międzybrodzkim góra, znana jest nie tylko z lotniska szybowcowego,  Elektrowni Szczytowo Pompowej i zbiornika retencyjnego na samym jej szczycie, ale i paranormalnego zjawiska, które owalne przedmioty, wylaną ciecz, ba! nawet samochody i [...]

Czytaj dalej: Tajemnica czaru Góry Żar

signe

fot. signe Beskidy
http://signe.blog.onet.pl

Czytaj dalej: Niebo sprzyjało, czyli oszałamiające widoki z Góry Żar