Tag Archives: Dominik

Pustynia Błędowska odkrzewianie – Maj 2011

Program LIFE+ ruszył już na całego. Jak wszyscy w mediach słyszeli, jest realizowany na obszarze Natura 2000, w tym przypadku na Pustyni Błędowskiej. Prace związane z tym programem postępują, a wręcz można powiedzieć, że trochę przyspieszyły. W piątek, 6 maja, byłem zobaczyć jak to wszystko wygląda:

Gdy dotarłem na miejsce rozpoczęcia wycinki, moim oczom ukazał się taki oto widok – ponad połowa drzew została już uprzątnięta, ale pracy z wywózką jeszcze jest w bród. Może dlatego firma która się tym zajmuje, sprowadziła większą maszynę do mielenia drzew na wióry – jej nazwa to Ak 550:

Na miejscu jest grupka ludzi i pracują 2 pługoładowarki, które zbierają drzewo z obszaru. Niektóre gałęzie i drzewa są składowane w większych skupiskach i dowożone do maszyny. Jak się przyglądałem działaniom pracujących tam osób, nie zawsze idzie to tak sprawnie jak powinno – raz wolniej, raz szybciej. Myślę, że to dlatego, iż niektóre drzewa np. sosna, zawierają dużo żywicy i pewnie to jest problem. No z pewnością zatyka tryby urządzenia, które niekiedy  przez to staje, a poza tym potrzebuje też pewnie więcej przerw. Poza programem LIFE+ na pustyni obecnie jest realizowany program ochrony zlewni rzeki Biała Przemsza:

I w ramach tego programu wstawiono na piaskach coś jakby ścieżkę przyrodniczą z ławkami do siedzenia.  Są już także miejsca na tabliczki, a na wprost przeprawy koło wycinki wybudowano altanę z widokiem na rzekę, aby turyści mogli odpocząć po trudach wędrówek:

Nadal będę się przyglądał dalszym działaniom na tych terenach. Serdecznie pozdrawiam - Dominik

Pustynia Błędowska – odkrzewianie cz. 2

28 stycznia tego roku, postanowiłem zobaczyć jak wyglądają postępy w odkrzewianiu Pustyni Błędowskiej, które jak pamiętamy, zaczęło się już na jesieni.

Około godz.14-15 dotarłem na miejsce wycinki, gdzie okazało się, że postępy te są już znaczne. Otóż usunięto sporą część drzew, które zostały ścięte przed zimą. Dodatkowo sprowadzono drugą ładowarkę do przewozu drzewa, a tuż na początku grudnia, maszynę do mielenia ściętych drzew na trociny, które mają trafiać w  elektrociepłowni.

Wiąże się to jednak z pewną niedogodnością, ponieważ maszyna ta, ze względu na swoją masę, nie może się swobodnie przemieszczać po pustyni, gdyż zapada się w piasek. To dlatego ścięte drzewa, trzeba transportować na dość znaczne odległości, rzędu ponad 2,5 km. Ludzie pracujący przy wycince wykonują naprawdę ciężką pracę…

Na pustyni zaskoczył mnie jeszcze jeden dosyć istotny szczegół. Otóż na wycince dostrzegłem pień drzewa, który w obwodzie miał blisko 70 cm, podczas gdy inne sosny mają ich dużo mniej. A to świadczy chyba o tym, że sosna to naprawdę bardzo odporny gatunek na niesprzyjające warunki klimatyczne, które występują w tym miejscu – co jest widoczne szczególnie latem.

Niezależnie od programu LIFE PLUS, na Pustyni Błędowskiej jest realizowany program w ramach planu ochrony mozaiki siedlisk przyrodniczych w zlewni rzeki Białej Przemszy.  Projekt realizuje Zespół Parków Krajobrazowych Woj. Śląskiego. Pozdrawiam – Dominik

Zobacz także:
- Pustynia Błędowska – odkrzewianie
- Pustynia Błędowska film

Pustynia Błędowska – „odkrzewianie”

Jak już wiemy, dzięki innym mediom, Pustynia Błędowska zostanie oczyszczona z niewypałów i „odkrzewiona”. Na „odkrzewianie”, czyli ochronę pustyni, samorząd dostał bezpośrednio z budżetu Unii Europejskiej dotację w wysokości prawie 10 mln złotych. 5% wydatków pokryje samorząd, 45% kwoty ma pochodzić z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, natomiast unijna dotacja wyniesie aż 50%.


W dniu 23 września 2010 roku dostałem informację, że na obszarze pustyni już coś się dzieje. I natychmiast w dniu następnym, czyli w piątek po południu, postanowiłem zaspokoić swoją ciekawość i to sprawdzić. Wyruszyłem w teren po południu i już po blisko godzinie dotarłem na miejsce, gdzie moim oczom ukazał się taki oto widok, który prezentuję na zdjęciach.

Wygląda na to, że „odkrzewianie” zaczęło się od południowej części Pustyni Błędowskiej, gdzie już wcześniej teren piasków, był w tym miejscu rozminowany przez specjalistyczną firmę. To okolice dawnej przeprawy wojskowej przez rzekę, z której teraz korzystają samochody terenowe i quady, gdy tylko jest niski poziom wód.


Wśród wyciętych drzew dostrzegłem sosnę, która bardzo bujnie rośnie na tym terenie i nawet nie przeszkadza jej panująca susza. Widziałem również, że ścięto trochę brzóz i śladowe ilości topoli. Wśród wyciętych drzew są także rosnące  tu typowo pustynne rośliny… Obiecuję przyglądać się tym działaniom. Pozdrawiam wszystkich serdecznie – Dominik
CDN
fot. Dominik Pustynia Błędowska
www.youtube.com/user/makler82

Zobacz także:
Pustynia Błędowska film

Sok brzozowy

Świeży sok z brzozy, zwany oskola, jest bardzo ceniony w ludowej medycynie chińskiej i nie tylko. To napój, który dodaje energii i poprawia urodę, dzięki zawartości kwasów organicznych tj. kwasu jabłkowego i cytrynowego, łatwo przyswajalnego cukru i licznych soli mineralnych. Brzoza – pełne uroku drzewo koloru białego – służy człowiekowi od wieków występując w czterdziestu gatunkach. W naszym kraju możemy spotkać do 7 gatunków. Szczególnie popularna jest u nas brzoza brodawkowata i brzoza omszowa, bowiem najlepsze właściwości dla człowieka ma sok pozyskiwany właśnie z nich.


Sok brzozowy zbiera się tylko wczesną wiosną, gdy drzewo to budzi się ze snu zimowego. Odbywa się to zazwyczaj na przełomie marca i trwa aż do kwietnia – w niektórych rejonach nawet do maja.

Aby zebrać małą ilość soku, można odciąć koniec zwisającej brzozowej gałęzi i przywiązać do niej małą butelkę lub inne naczynie. Jeżeli chce się pozyskać większą ilość soku, to jednak polecam inny sposób.  Zgodnie z zaleceniami, robi się w drzewie niewielki otwór za pomocą wiertarki ręcznej, na wysokości 50 – 1 metra (w zależności od rodzaju drzewa). Po czym podłącza się miedzianą rurkę, którą wkłada się do butelki. W zależności od okresu w którym zbierany jest sok, różny jest czas oczekiwania na ten cudowny eliksir. Gdy pobierzemy już wystarczającą ilość soku lub po prostu, gdy sok już przestanie wyciekać, odłączamy „instalację” i zabijamy otwór wcześniej przygotowanym bukowym kołkiem, którego wielkość i długość jest wprost proporcjonalna do wywierconego otworu. Otrzymany sok, szczelnie zamknięty, aby nie przeszedł  innymi zapachami, możemy przechowywać w lodówce do trzech dni. Sok brzozowy jest bezbarwny, przeźroczysty o słabo wyczuwalnym, ale przyjemnym słodkawym smaku – i na pewno przyjemnie zaskoczy niejednego degustatora.

Oprócz ciekawego smaku, sok brzozowy charakteryzuje się także wspomnianą już dużą zawartością kwasów organicznych, ale i  mikroelementami takimi jak: wapń, fosfor i potas. W soku znajdziemy także witaminy z grupy B, chociaż występują one w niedużych ilościach. Właśnie dzięki zawartości swoich składników, picie soku oczyszcza krew i tkanki, dodaje porcji dodatkowej energii, usuwa szkodliwe produkty przemiany materii, pomaga w zwalczaniu skutków alergii (potwierdzam to osobiście na własnym przykładzie), poprawia także funkcjonowanie nerek oraz zwalcza kamicę nerkową. Na pniach brzóz, można spotkać także grzyb pasożytniczy zwany hubą brzozową, który również wykorzystuje się do celów leczniczych, ponieważ wykryto w nim specyficzne składniki, które wzmacniają i pobudzają ogólną odporność całego organizmu, jednocześnie wykazując działanie przeciwnowotworowe .
Na koniec już, jako ciekawostkę napiszę, że z soku brzozowego produkuje się też w Szwecji musujące wino brzozowe. Przypomina w smaku gruszki z dzikim bzem, a nosi nazwę SAV. Także pij brzozowy sok, przez  cały rok… – Dominik
fot. Dominik
Zobacz również:
- Pobieranie soku w Kanadzie – film

Kwas chlebowy, czyli samo zdrowie

Kwas chlebowy to napój naturalny, który powstaje w wyniku fermentacji chleba z dodatkiem cukru lub owoców. Został on wymyślony przez Słowian już w X wieku. Był wtedy i nadal jest napojem narodowym (oprócz oczywiście napojów alkoholowych) na Ukrainie, w Rosji, można go też również spotkać i na Białorusi.

Kwas chlebowy ma naturalnie słodkawo-kwaśny zapach i posmak podpieczonego chleba, ale to wszystko zależy od tego,  jakie składniki zostaną do niego użyte, np. czy chleb jest razowy, czy też żytni. Napój ten dobrze gasi pragnienie szczególnie w upalne dni, najlepiej go podawać po schłodzeniu, bo wtedy zachowuje swój smak. W napoju tym, podczas fermentacji, powstaje naturalny dwutlenek węgla tzw. bąbelki.

Na rynku dostępny jest też kwas chlebowy w plastikowych butelkach, przynajmniej ja miałem okazję takie kupić i spróbować, ale według mnie produkt ten nie umywa się do oryginalnego produktu zrobionego przez siebie.  Sklepowy ma smak lekko korzenny jakby coś w nim sfermentowało, jest przyprawiony konserwantami i posiada nienaturalny gaz. Dlatego polecam zrobienie kwasu chlebowego według tego oto przepisu:

Składniki:
- butelki plastikowe lub szklane, ile litrów wody, tyle butelek
- 4 sztuki chleba razowego
- 2 dkg drożdży piekarskich
- 20 litrów wody przegotowanej
- 1,5 kg cukru
- 1 szklanka rodzynek 250 ml
- cytryna lub limonka, chociaż niekoniecznie
Można oczywiście wykonać także mniejszą ilość, ale wtedy trzeba zmniejszyć wszystkie proporcje

Wykonanie: Chleb razowy, najlepiej czerstwy, zrumieniamy lekko w piekarniku gazowym lub elektrycznym. Zagotowujemy potrzebną ilość wody w garnku na palniku (palnikach). Po zagotowaniu, gdy woda już nieco ostygnie tj. ma około 80°C, wrzucamy cały podpieczony chleb, najlepiej go rozdrabniając i odstawiamy to wszystko na 12-15 h.
Po tym czasie, przecedzamy wodę przez sito do mycia warzyw, dodajemy do wody cukier i drożdże i pozostawiamy pod przykryciem na 1 dobę. Po upływie tego czasu kwas zlewamy do butelek, dodajemy rodzynki i małe cząstki limonki lub cytryny, dzięki czemu napój będzie bardziej orzeźwiający. Odstawiamy w butelkach szklanych jeszcze na 1-2 dni. Jak napęcznieją rodzynki, kwas jest już gotowy do degustacji.

Jaki jest wpływ na zdrowie? Kwas chlebowy jest bogaty w witaminy grupy B, dzięki zawartości ekstraktu na bazie słodu z żyta i jęczmienia. Działa on stymulująco na układ odpornościowy. Zawartość witaminy C wpływa także na wzrost i rozwój organizmu. Bakterie i enzymy zawarte w kwasie mlekowym wspomagają i regulują mikroflorę jelitową, dobrze działając na przemianę materii i trawienie. Składniki mineralne zawarte w kwasie chlebowym i witaminy, wspomagają leczenie następujących dolegliwości: schorzenia jelit, cukrzyca, Parkinson, grzybica, zapalenie stawów, astma a także skostnienie tętnic – Dominik
www.youtube.com/user/makler82

Zobacz również:
- Kvas is it! Coke taps Soviet brew

Co można zobaczyć na Pustyni Błędowskiej – Biała Przemsza i jej dolina cz. 3

Rzeka ta dzieli Pustynię Błędowską na dwie połowy: północną i południową. Na tym terenie Biała Przemsza bardzo silnie wnika w głąb gruntu. Efektem tego zjawiska jest, niekiedy w bardzo upalne lato, prawie całkowity zanik rzeki. Na zachodnim krańcu Pustyni Błędowskiej, od północy, od wsi Chechło, wpada do niej potok zwany Centurią. Biała Przemsza następne kilometry, płynie już na terenie wschodnich rubieży miasta Dąbrowa Górnicza, głównie poprzez mokradła i tereny bagniste. Największym dopływem, który zasila rzekę w wodę na tym odcinku jest Potok Błędowski.

Jednak rzeka Przemsza zanim dopłynie do Błędowa, mija obszar tuż za fabryką papieru, a obok pustyni. Tam gdzie kończy się szlak, od wzniesienia Czubatka do rzeki Białej Przemszy, część wody z rzeki płynie kanałem, który odchodzi od rzeki i wpływa na bagna i rozlewiska, powstałe właśnie dzięki takiemu zasileniu w wodę.

Bagna i rozlewiska rzeki, to jakby enklawa przyrodnicza. Występuje tutaj bujna roślinność łęgowa w postaci wysokich oczeretów, szuwarów, turzycowisk, lasów lęgowych. Panują też optymalne warunki dla ptaków, których gnieździ się ich, aż ponad 50 gatunków, w tym np.: żuraw, dzięcioł czarny, brodziec samotny, dziwonia. Z płazów występuje traszka zwyczajna i grzebieniasta oraz ropucha szara, a z roślin  jeszcze – kruszyna pospolita. Tuż obok rosną świerki. Na bagnach jest położony Staw Bielny, który jest jakby częścią tych bagien. Jest to zapadlisko, ponieważ w pobliżu tego obszaru istnieją szkody górnicze.  Staw ten ma 7 metrów głębokości a rozpiętość aż do 10 metrów. Nikomu nie polecam w kąpieli w tym stawie, bowiem ze względu na osuwisko jest to po prostu niebezpieczne. Na tych bagnach i rozlewiskach spotykamy roślinność typową dla tych okolic, czyli: tatarak, pałkę wodną, kmieć błotną, kaczeńce i inne rośliny bagienne.

W dolinie Białej Przemszy rośnie też bluszcz, który szczególnie upodobał sobie to miejsce ze względu na dużą wilgotność, która tutaj panuje, mimo że wokół są warunki pustynne. W zależności od pory roku możemy tutaj spotkać: kaczki krzyżówki, kurki nakrapiane, łabędzie, czaple, bociany i inne ptactwo wodne. Cała dolina rzeki Białej Przemszy,  ze szczególnym uwzględnieniem mokradeł i bagien,  wydaje się tworzyć ze wszech miar wartościowy i przede wszystkim mało poznany obszar i dlatego jest on wart odwiedzin, podczas pobytu na Pustyni Błędowskiej. Na pewno jedno jest pewne, bagna i rozlewiska torfowe tworząc unikalny mikroklimat, mają również znaczący wpływ na jakość wody w rzece – oczyszczają ją. Na koniec napiszę jeszcze, że przypominają one trochę dolinę Rzeki Rospudy – tu również występuje unikalna na skalę europejską przyroda, którą trzeba chronić.

Pustynia Błędowska to unikatowy i naprawdę piękny obszar. Dlatego możemy być dumni, że jest on położony na terenie naszego pięknego kraju. Dla odwiedzających pustynia stanowi ciekawe miejsce warte poznania i podziwiania. Powiem więcej, za każdym razem może zaskoczyć czymś nowym, tak jak nieustannie i mnie zaskakuje. To niewątpliwie miejsce, gdzie każdy turysta niezależnie od wieku i nawet bardzo wybredny, o każdej porze roku znajdzie coś ciekawego dla siebie – Dominik
Zobacz również:
- Pustynia Błędowska – film Dominik

Co można zobaczyć na Pustyni Błędowskiej – Bunkry cz. 2

Na południowej części pustyni, po godzinnym marszu na lewo od szlaku żółtego, znajdziemy bunkier, który jest pozostałością po zamierzchłych czasach  II wojny światowej. Bunkier ten, jest w bardzo dobrym stanie, mimo tylu lat – to solidna niemiecka konstrukcja.

W okresie międzywojennym, pustynię wykorzystywała do ćwiczeń piechota i artyleria armii Kraków oraz lotnicy z 2 pułku lotniczego z Krakowa. W czasie II wojny światowej, Niemcy przekształcili całą pustynię w doświadczalny poligon lotniczy bazy Udetfeld pod Siewierzem. Luftwaffe wypróbowywała tu różne rodzaje broni m.in. wojenne pociski latające (V1), pociski rakietowe (WGR), bomby kasetowe itp.Także po wyzwoleniu kraju, od 1945 roku pustynia wykorzystywana była przez wojsko. Jako pierwsza, pustynię użytkowała piechota ze środkami wsparcia, a po wywłaszczeniu w 1948 roku również lotnictwo myśliwskie. W tym okresie powstało stanowisko dowodzenia na Czubatce w Kluczach (rozebrane już) i schron obserwacyjny nad Białą Przemszą, który obecnie zarasta las. Schron znajduje się w prawo od lasu brzozowego, który prowadzi do przeprawy przez rzekę.
CDN


Zobacz również:
- Pustynia Błędowska – film Dominik

Co, oprócz mirażu, można zobaczyć na Pustyni Błędowskiej? cz. 1

Pustynia Błędowska to naprawdę unikatowy obszar w skali przyrody Polski i całej Europy. Jest położona  na wschodnim końcu Wyżyny Śląskiej, a jej płaski charakter, ogromna rozległość łach piaskowych, a także położone w pobliżu  wapienne pagórki jurajskie, tworzą osobliwy kontrast krajobrazowy.


Na Pustyni Błędowskiej występuje ok. 350 gatunków roślin w tym wiele o charakterze pustynnym i typowym dla nadmorskich wydm. Warunki bytowania są tu trudne, stąd liczba gatunków roślin naczyniowych wynosi tylko około 100. Z unikatowych i chronionych gatunków warto wymienić chociażby: dziewięćsił bezłodygowy, kruszczyk szerokolistny i rdzawoczerwony, pomocnik baldaszkowy, górską kokoryczkę okółkową, omiega górskiego oraz psammofity tj. kostrzewy, szczotlichę siwą. A niegdyś jeszcze wyspowe stanowisko warzuchy polskiej (w źródłach Białej Przemszy) – rośliny endemicznej, nie występującej w żadnym innym miejscu Polski, która prawdopodobnie wyginęła z powodu zbyt niskiego stanu wody.

Na piaskach rosną głównie trawy: szczotlicha siwa, wydmuchrzyca piaskowa, dzika pszenica. Najbujniejsza roślinność występuje wzdłuż rzeki Białej Przemszy a jej dolina, to juz prawdziwa oaza. Pustynia zarastana jest w głównej mierze przez wprowadzoną przez człowieka wierzbę kaspijską. W miarę jak postępuje proces zarastania, pojawiają się charakterystyczne dla piasków mchy – drobny płonnik włosisty i skalniczek.
W roku 1996 latem, podczas rodzinnego spaceru po Pustyni Błędowskiej, byliśmy świadkiem mirażu. Na południu, czyli tam gdzie aktualnie świeciło słońce, znad horyzontu ukazała się wieża placu, który wyglądał jak meczet. Złudzenie trwało, dopóki nie weszliśmy na wyżej położony obszar wydm piaszczystych. Przygotowałem szkic na temat tych wzniesień.

K L U C Z E

Czubatka (382 m n.p.m.)
Jeden najważniejszych punktów widokowych gminy Klucze. Ze wzgórza roztacza się piękny widok na rozległą panoramę Pustyni Błędowskiej. Niestety duży obszar jest już zarośnięty, a w odali widać kominy huty Katowice. Kiedyś trenowali tutaj paralotniarze. Znajdowały się też tutaj ruiny punktu dowodzenia wojsk niemieckich z czasów II wojny światowej. Poza tym, „góruje” tu wieża obserwacyjna Nadleśnictwa Olkusz. W miejscu tym krzyżują się również szlaki: rowerowy zielony (łączący Olkusz z Kluczami), pieszy żółty pustynny (z Błędowa w kierunku Jaroszowca), konny oraz trasa ścieżki dydaktycznej „Wokół Rudnicy” .

C H E C H Ł O

Dąbrówka (355 m n.p.m.)
Drugi punkt widokowy, z którego można podziwiać panoramę Pustyni Błędowskiej. Widok znacznie ciekawszy niż z Czubatki, ponieważ można zobaczyć większe połacie odkrytego piasku. Teren od strony Chechła jest dzierżawiony przez MON do ćwiczeń wojskowych. W tym miejscu także kiedyś (nie tak dawno), istniał bunkier powojenny. Niestety osuwiska piasków, padające deszcze, przejeżdżające Quady i samochody, spowodowały, że jedna ze ścian uległa osunięciu i w efekcie tego podjęto decyzję o rozbiórce tego obiektu, ze względów bezpieczeństwa osób odwiedzających to miejsce – Dominik
CDN
Zobacz również:
- Pustynia Błędowska – film Dominik