ew, 10.11.2009

Nie od dziś wiedząc, że nie ważne jak się zaczyna… na zakończenie cyklu Rola samca w rodzinie, zostawiłam sobie przyznanie sprawiedliwości panom.  W hordach praludzi mężczyźni jako łowcy i wojownicy prowadzili życie o wiele niebezpieczniejsze niż kobiety. Od nich właśnie przejęliśmy kwalifikowanie matek jako pierwotnych opiekunek dzieci. I chociaż w ciągu wieków opinia ta stała [...]

Czytaj dalej: Rola samca w rodzinie, czyli C jak cz. 3

ew, 16.09.2009

Jak się powiedziało A, to trzeba B, a może nawet i C, choćby i po kilku miesiącach zwłoki. Niestety. Pewna feministka stwierdziła, że nie pojmuje natury. Rodzenie dzieci, do którego mężczyźni są niezdolni, jest przecież tak ciężkim wysiłkiem, że biologicznie rzecz biorąc byłoby rozsądniej, gdyby mężczyźni ponosili przynajmniej główny ciężar w wychowywaniu dzieci. Dlaczego jej [...]

Czytaj dalej: Wyzerowana rola samca w rodzinie cz. 2

ew, 26.04.2009

W USA ojciec troszczy się o swoje dziecko przeciętnie 38 sekund, stwierdziła po badaniach na polecenie Cartera profesor socjologii Emily Dale. W prognozie Gluecka o ewentualnej przeszłości dziecka, rola w wychowaniu nie jest w ogóle uwzględniona (!) ponieważ okazała się bez znaczenia. Nic dziwnego zatem, że coraz częściej stawia się pytania do czego w ogóle [...]

Czytaj dalej: Rola samca w rodzinie cz. 1