ew, 19.02.2010

wieslawcz
Wernisaż wystawy rzeźby i rysunku młodej wyszkowianki Moniki Adamczyk odbył się 22 stycznia w WOK „Hutnik” w Wyszkowie. Wystawa została zatytułowana „HOMO HOMINI Człowiek człowiekowi” i można ją oglądać do końca lutego.
Pani Monika mówi:
- “Wystawa „HOMO HOMINI” jest to cykl moich osobistych przemyśleń na temat ciała ludzkiego; procesów, jakim ono podlega, począwszy od narodzin, poprzez [...]

Czytaj dalej: HOMO HOMINI, czyli wystawa w Wyszkowie

ew, 09.02.2010

cam
Jak Filadelfia to i moje ulubione muzeum, Philadelphia Museum of Art. Byłem już w nim kilkaset razy i wciąż mnie ono ekscytuje. A może po prostu czuję się tam dobrze? Nie… nie jak snob. To miejsce jest jak schronisko, gdzie można odetchnąć od codziennego zgiełku:

Muzeum zbudowano na wzór Partenonu i od razu filadelfijczycy nazwali go [...]

Czytaj dalej: Spacerkiem po Filadelfii

Tomek

Faktycznie, teraz sięgając pamięcią do Karola May’a,  przypominam sobie tamto zatracenie schematycznej granicy dobra i zła. To filmy w większości wyzwalały stereotypowe myślenie.

Po wpisie Canada z bardzo bliska, czyli Irokezi Pow Wow, odżyły dawne pasje. Może to i były zwykłe, często dalekie od prawdy westerny, ale obraz Indianina zawsze pobudzał wyobraźnię. Z wiekiem podział na [...]

Czytaj dalej: Dorastanie w cieniu Winnetou, czyli mała dygresja

Leon Tarasewicz
(ur. w 1957 roku w Waliłach na Białostocczyźnie) - polski malarz białoruskiego pochodzenia, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, profesor macierzystej uczelni. Jeden z najwybitniejszych polskich artystów, laureat prestiżowych nagród, autor wielu wystaw w Polsce i na świecie. Znany z malarskich realizacji bezpośrednio na ścianach lub innych podłożach, nieraz w przestrzeni miejskiej. Inspiracją [...]

Czytaj dalej: Barbarzyństwo, czyli przyjdzie nowe i wyburzy

ew, 28.12.2009

Psi Ząb

fot. Psi Ząb Bhaga, Himalaje
www.kazir.blog.onet.pl
Hymn o stworzeniu (wg Rigwedy)
Niebyt nie istniał wtedy ani byt nie istniał,
Nie było też przestrzeni i nieba u góry.
Co miało się ku życiu? Gdzie? W czyjej opiece?
Czym wody były otchłanne, głębokie?
Śmierć nie istniała wówczas ani nieśmiertelność,
Pomiędzy dniem i nocą nie było rozłamu,
Przez własną moc TO JEDNO bez tchu oddychało
I nic [...]

Czytaj dalej: Doliny Himalajów, a stworzenie świata

Tips_Senior
Solidna fala mrozów, która ostatnio tak nam utrudniła życie, miała też swoje dobre strony. W Poznaniu odbył się tradycyjny już, IV Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej. Zawodnicy z różnych stron świata stworzyli na poznańskim Starym Rynku niezwykłe, lodowe cuda, które, dzięki wspomnianym mrozom, mogliśmy podziwiać w pełnej krasie przez niemal dwa tygodnie. Duże, dochodzące do 3 [...]

Czytaj dalej: Złapać chwilę, czyli IV Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej w Poznaniu

wieslawcz
Stanisław Baj, po wielu wizytach, spotkaniach, rozmowach w Wyszkowie, w środowisku skupionym wokół Jego Mistrza - Ludwika Maciąga – pokazał swoje dzieła. Zachwyt! Nie inaczej można określić reakcję widzów.  Na więcej zdjęć zapraszam na www.owyszkowie.blox.pl Mam nadzieję, że nie zanudzę obrazkami z wernisażu.

Na drodze stało drzewo
Na drodze stało drzewo,
pochyłe drzewo nad rzeką.
a wszystkie ptaki z [...]

Czytaj dalej: Czwartkowe spotkania “Matka Artysty”

Tomek
Przez Ecodzień kilka razy przewinęło się nazwisko Hasiora. Za każdym razem gdy pojawiała się o nim wzmianka przez moje ciało przebiegał dreszcz spowodowany wspomnieniem kontaktu z jego pracami. Pewnej zimy odwiedziłem Zakopane i chodząc po jego ulicach, drżąc z zimna, postanowiliśmy odwiedzić Muzeum Hasiora.

Nie zrobiłem wtedy zdjęć. Nie doceniłem, zlekceważyłem, nie przypuszczałem, że aparat się [...]

Czytaj dalej: Władysław Hasior, czyli wyszywanie charakteru

ew, 30.11.2009

To już 30 lat, jak 29 listopada Jan Paweł II ogłosił św. Franciszka patronem ekologów, chyba właśnie za tę jego miłość do “braci mniejszych”, ale nie tylko… Bo biedaczyna z Asyżu, św Franciszek, to piewca wielu mądrych prawd. Nauczał m.in że istotą porządku na ziemi jest współistnienie cierpienia i radości, godzenie się z tym. Cierpienie [...]

Czytaj dalej: Biedaczyna z Asyżu a Park Kasprowicza

ew, 28.11.2009

Leży przede mną Kalendarz Beskidzki z 1963 roku, a w nim m.in. artykuł Kazimierza Spisaka “Jędrzej Wowro - świątkarz beskidzki”. Dobrze dziś powspominać historię tego andrzejkowego solenizanta, zważywszy, że historia ta jest nie byle jaka.
W roku 1933 cztery piękne Amerykanki, uczennice International School’s of Art - New York, zatrzymały swój luksusowy samochód przed starym domkiem [...]

Czytaj dalej: Wowrowe życie, w tym bycie - niebycie