Tips_Senior
Rider_Lukas - narażę się Szefowej, ale trochę stanę po twojej stronie w omawianej sprawie w Ptasim budziku… , mimo, że nie lubię motocykli. Prawko mam od lat 35, samochodami ciężarowymi zrobiłem ponad 1 000 000 kilometrów, a do dziś nie mam kategorii “A”. Notabene to jakaś paranoja urzędnicza - mogę prowadzić po drodze 100 tonowy [...]
Tips_Senior
Pani w kasie była w swym mniemaniu stara i nieatrakcyjna, co podkreślała sposobem ubierania i ostrym makijażem. Spojrzała na mnie krzywo i burknęła – Kasa informacji nie udziela! Jej zwrócone na moment w prawo oczy wskazały mi sąsiednie okienko, nad którym pysznił się duży napis arial’em „Informacja”. Potulnie przepchnąłem kopnięciami po ziemi swoje bagaże i [...]
Czytaj dalej: Podróż sentymentalna, czyli kolejowe refleksje podstarzałego blondyna
Tips_Senior
Solidna fala mrozów, która ostatnio tak nam utrudniła życie, miała też swoje dobre strony. W Poznaniu odbył się tradycyjny już, IV Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej. Zawodnicy z różnych stron świata stworzyli na poznańskim Starym Rynku niezwykłe, lodowe cuda, które, dzięki wspomnianym mrozom, mogliśmy podziwiać w pełnej krasie przez niemal dwa tygodnie. Duże, dochodzące do 3 [...]
Czytaj dalej: Złapać chwilę, czyli IV Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej w Poznaniu
Tips_Senior
Dla mnie najbardziej magicznym miastem Niemiec jest Norymberga. Znam ją słabo, ale jakoś wyjątkowo mocno oddziałuje mi na wyobraźnię i duszę. Może z powodu tego, że widziałem ją zawsze po zmierzchu. Byłem tam kilka razy służbowo, przeważnie jako gość targowy i zawsze tak się składało, że do miasta chodziliśmy wieczorami, po spełnieniu obowiązków służbowych. (Teraz [...]
Tips_Senior
Drugi postój – Ceradz Kościelny - Brzoza
Z Lusowa kierujemy się na zachód, aby przez Lusówko i Jankowice dotrzeć do Ceradza Kościelnego. To mała, ale niezwykła wieś, położona w gminie Tarnowo Podgórne. Jest to jedna z najstarszych wsi w Polsce! Jej udokumentowana historia sięga nieomal tysiąca lat. Mieszkańcy Ceradza są z tego imponującego rodowodu bardzo dumni. [...]
Czytaj dalej: Zapomniane zwycięstwo, czyli Wielkopolska walcząca cz. 3
Tips_Senior
Pierwszy postój – Lusowo
Wjeżdżamy z bazy i jedziemy kilka kilometrów na północ. Tam czeka na nas Lusowo, niewielka wieś na zachód od Poznania, położona w gminie Tarnowo Podgórne nad jeziorem Lusowskim. Polskość była tu tradycyjnie silnie akcentowana, więc nic dziwnego, że stąd pochodziło wiele związanych z Powstaniem Wielkopolskim wybitnych postaci. W tym dowódca powstania, generał [...]
Czytaj dalej: Zapomniane zwycięstwo, czyli Wielkopolska walcząca cz. 2
Tips_Senior
Tradycyjnie w ostatnią sobotę października odbywa się w okolicach Poznania finał Turystycznych Samochodowych Mistrzostw Polski. W ramach tej imprezy rozgrywany jest od 38 lat turystyczno-nawigacyjny rajd RWP (Rajd Winogrady Poznań). Od kilku lat mam zaszczyt i przyjemność opracowywać jego trasę. W tym roku postanowiliśmy poświęcić ją głównie „zapomnianemu zwycięstwu” – Powstaniu Wielkopolskiemu. W poszukiwaniu pamiątek [...]
Czytaj dalej: Zapomniane zwycięstwo, czyli Wielkopolska walcząca cz. 1
Tips_Senior
Sztywne zazwyczaj i pompatyczne Święto Niepodległości, budzi jednak w każdym z nas jakieś refleksje. Zawsze to okazja do spojrzenia wstecz, do uświadomienia sobie, co osiągnęliśmy, a w czym „daliśmy ciała”. Jak co roku zbliżający się 11 listopada wywołał w mej głowie niecodzienne skojarzenia, ale tym razem były one na tyle niezwykłe, że postanowiłem je utrwalić. [...]
Czytaj dalej: Świąteczne rogale, czyli jak wylać dziecko z kąpielą
Tips_Senior
Kolejne moje „sześć kółek” to był słynny ROBUR L3000. Maszyna produkcji NRD-owskiego koncernu IFA miała wszystkie cechy wschodnioniemieckiej techniki. Była prosta w konstrukcji i obsłudze, rzetelnie wykonana i nieprawdopodobnie prymitywna w założeniach technicznych. Osiągi miał porażające – z wiatrem rozpędzał się do około 75 km/h. Co ciekawe, przy wszystkich swoich wadach był to samochód wygodny, [...]
Czytaj dalej: Dawnych wspomnień czar, czyli moje własne sześć kółek cz. 3
Tips_Senior
W trakcie mojej pracy na budowie, przez kilka dni jeździłem, w zastępstwie chorego kolegi, czeską Tatrą 613:
Duża to była maszyna, trzyosiowa, z długim „ryjem”, co nadawało jej dostojeństwa i niepowtarzalnego uroku. Siedząc za jej olbrzymią kierownicą, widząc przez niemal pionową szybę maskę większą od dachu przeciętnego samochodu osobowego mogłem sobie, z czystym sumieniem, śpiewać za [...]
Czytaj dalej: Dawnych wspomnień czar, czyli moje dziesięć kółek ;) cz. 2
