Tomek

ew Sierpień 24th, 2010

Tomek Zacznijmy od końca podróży przez Złoty Potok. Krótka przejażdżka samochodem za Katowice, Sosnowiec, Siewierz i już wkraczamy do uroczej krainy Jury. To była wczesna wiosna tuż po ciężkiej dla tych terenów zimie. Drzewa w zdecydowanej większości witały nas dosłownie ukłonami spowodowanymi dźwiganiem ogromnych ilości śniegu. Symbolem Złotego Potoku i okolic jest Brama Twardowskiego. Nazwa [...]

Continue reading about Złoty Potok, czyli śladami Pana Twardowskiego

ew Lipiec 24th, 2010

Tomek Pociąg wtoczył się na peron pierwszy Dworca Głównego w Katowicach. Powolne tempo jazdy spowodowane szkodami górniczymi sprawiało, że miarowe tuk tuk, tuk tuk towarzyszące pasażerom aż do zatrzymania składu, przy akompaniamencie wściekłego pisku kół, wprawiło wszystkich w senność podpartą znużeniem. Kobieta siedząca na jednym z niewygodnych plastikowych siedzisk nie kryła, że zmęczyła ją ta [...]

Continue reading about Podróż z przesiadką

ew Lipiec 16th, 2010

Tomkowi, z okazji narodzin córeczki, najserdeczniejsze życzenia składa www.ecodzien.pl.  Ze szczególną dedykacją -> List do nowonarodzonego Człowieka Oraz… Grafika: cam Dodaj do:

Continue reading about Oraz… :*

ew Lipiec 7th, 2010

Tomek Gdzieś w Rosji (Fragment 1) Tadek stał na niewielkim wzniesieniu z którego rozpościerał się monotonny widok na przestwory pól i falistych pagórków. Długi płaszcz powiewał gdy tylko cykliczne podmuchy porywistego wiatru atakowały go to z jednej to z drugiej strony odsłaniając niebieskie teksasy i trampki na nogach. Wpatrywał się w dziwaczną metalową kulę leżącą [...]

Continue reading about Tad. Powieść szpiegowsko-łotrzykowska

ew Lipiec 1st, 2010

Tomek Lido Di Jesolo – miejscowość głównie wypoczynkowa. Blisko z niej do Wenecji i Chorwacji, ale tym razem nastawieni byliśmy na wypoczynek ze względu na błogosławiony stan żony. Poranne śniadania na głównym deptaku, kąpiele w morzu, doskonałe jedzenie i długie spacery wprawiały w błogie zapomnienie. To już druga wizyta w tym miejscu i ponownie koniecznym [...]

Continue reading about Lido Di Jesolo – wystawa rzeźb z piasku

ew Czerwiec 25th, 2010

Tomek „Kontynent (Ameryka) stanął otworem dla jego odkrywców a los jego rdzennych mieszkańców to jakby historia żywcem wzięta z książek Stephena Kinga i nie mieści się w głowie, że cywilizacje tak doskonale rozwinięte jak np. imperium Azteków padły tak szybko i niemalże bez oporu” Stephen King opisał to w Sztormie stulecia. No, może to była [...]

Continue reading about CROATOAN, czyli Roanoke – Zaginiona Kolonia

ew Czerwiec 18th, 2010

Tomek Wreszcie zaczynam rozumieć jak z tego korzystać. Jak nie dać się  omotać a jednocześnie doświadczać pewnej magii. Iść środkiem leśnego duktu i nie patrzeć na ruch za drzewami i złowrogie cienie. Jeszcze się chwieje, ale idę. Coraz pewniej. Stało się! Zrobiłem to! Wczoraj. Dziś. Jutro. Wszystko przeobraziło się w coś innego. Dotychczasowa rzeczywistość, zawsze [...]

Continue reading about Właściwy szlak

Monsieur napisał „W Ottawie architektura zainspirowana jest wiktoriańską… Czego mi tutaj na tym kontynencie brakuje? Architektury właśnie, ale… Nie można przecież  mieć wszystkiego, jak chcę sobie poczytać o polskiej architekturze lub europejskiej, wystarczy otworzyć ecodzien.pl”. I w rzeczy samej nie miał on chyba na myśli, architektury drewnianej, niemniej tą właśnie, chciałabym przybliżyć naszym odległym Czytelnikom. [...]

Continue reading about Beskidy, czyli szlakiem architektury nie tylko drewnianej

ew Maj 30th, 2010

Tomek włożył sobie poduszkę pod koszulę, aby wyglądać grubiej. Do ust powkładał waciki aby przebić swoim wyglądem nawet samego Brando vel Corleone. Narzucił garnitur od Armaniego i czarno białe buty a’la Al Capone. Jeszcze dokleił sobie włoskiego wąsika, którego podkręcił woskiem z uszu. Totalna musiała się ucharakteryzować, aby wyglądać odpowiednio do roli. Nałożyła więc wcześniej [...]

Continue reading about Na dachu świata

ew Maj 29th, 2010

Na wielkim słupie sięgającym w dół ku mrokowi nicości, jak na kurzej łapce, stał skrawek pustyni. Obraz jak po totalnej apokalipsie, z którym łączył się płonący most. Płomienie sięgały ciemnego jak pośmiertna wizja nieba. Wyszła z nich ciemna postać. Chwiała się na nogach jak żywy trup. Blada, krztusząca się, jakby już za chwilę miała się [...]

Continue reading about W poszukiwaniu straconego czasu

Tomek Na koniec pobytu w Pieninach, czas przyjrzeć się ich stolicy. Całą Szczawnicę można obejść dookoła szczytami gór, podziwiając ją z każdej strony: Jak powiedziała nam przewodniczka, posiada ona architekturę podobną do alpejskich miasteczek. Mnie również niektóre uliczki przypominały te zapamiętane z Włoch. Można tam zaobserwować różnorakie rodzaje budowli, od starych sypiących się góralskich chat, [...]

Continue reading about Pieniny – Dzień czwarty, czyli epilog – Szczawnica

Tomek Wąwóz Homole – Wysoka (1052 m. n.p.m.) – Wysoki Wierch (899 m n.p.m.) – Na początku drogi niedaleko wejścia do Wąwozu, usytuowana jest Cerkiew Prawosławna: Warto o nią zahaczyć przed wejściem do Wąwozu Homole: Znajduje się on w miejscowości Jaworki obok Szczawnicy. Nazwa pochodzi od ruskiego słowa „homoła, gomoła” czyli obły, bezrogi co nawiązuje [...]

Continue reading about Pieniny – Dzień trzeci, czyli Wysoka, Wysoki Wierch

Tomek Z Trzech Koron Okrąglica (982 m. n.p.m.),  a później jeszcze  Sokolica (747 m. n.p.m.) To co pierwszego dnia widziałem z perspektywy Dunajca, ujrzałem tam wysoko. To jest dopiero poznanie tych gór. Wychylenie się przez barierki Okrąglicy lub Sokolicy to bezcenne przeżycie. Na końcu szlak przecina rzeka i tylko flisak może pomóc w przedostaniu się [...]

Continue reading about Pieniny – Dzień drugi, czyli Trzy Korony i Sokolica

Tomek Rozpoczęło się dziwnie. Do autokaru weszła szlochająca dziewczyna. To był tak przejmujący płacz, trwający przez całą jej podróż, że na ten czas radość wyjazdu się przytłumiła. Co się wydarzyło w jej życiu? Nie trudno było zgadnąć. Do telefonu mówiła tylko „stało się” i „nie wytrzymam”. Takie jest życie, że gdy ktoś się smuci – [...]

Continue reading about Pieniny – Dzień pierwszy, czyli szloch dziewczyny, mentalność górala, spływ Dunajcem

ew Kwiecień 28th, 2010

Tomek Na koniec pobytu w Tunisie, pojechaliśmy do Muzeum Narodowego Bardo, ze słynną kolekcją starożytnych mozaik rzymskich: To tak jak ze starożytnym graffiti – można się zauroczyć artyzmem dawnych ludzi: Mozaiki dotrwały do naszych czasów i nawet kolory są podobno oryginalne. Ileż kunsztu i pracy włożyli ci artyści w swoje dzieła. Od ogromnych podłóg, poprzez [...]

Continue reading about Tunis i jego starożytne mozaiki rzymskie cz. 4