cam
Pielgrzymi wylądowali na wybrzeżu Massachusetts późną jesienią. Zapasy żywności jakie zabrali ze sobą z Anglii, były na wyczerpaniu po niezwykle długiej, morskiej podróży a ziemia którą postanowili zasiedlić, nie była także całkiem bezpańska. Zamieszkiwało ją na wpół koczownicze plemię Wampanoagów, odłam wojowniczych Irokezów, którzy wiosną wędrowali na brzeg oceanu łowić ryby, zbierać mięczaki i polować [...]
cam
Kiedy mówi się o tamtych czasach, jakoś niepokojąco łatwo przyjmujemy do wiadomości fakt, że ludzie wsiadali na pokład żaglowca i wyruszali wraz z nim w nieznane. A przecież nawet dziś podróż samolotem przez ocean budzi emocje, mimo że trwa zaledwie 8 godzin i dokładnie wiadomo co czeka nas u celu podróży.
Kilkaset lat temu oczywista dziś [...]
cam
Mayflower ma specjalne miejsce w amerykańskiej historii, mimo że pływał on pod angielską banderą i w czasach, gdy o Stanach Zjednoczonych nikomu się jeszcze nie śniło. Amerykańska legenda mówi, że w 1620 r, na pokładzie żaglowca przybyli do Nowej Ziemi uciskani religijnie Pielgrzymi z Europy, aby właśnie tu poczuć powiew swobody i wolności, który zaowocował [...]
MIKE
Te zdjęcia pochodzą z rejsu jachtem po Adriatyku, na przełomie lipca i sierpnia 2009. Portem, gdzie rejs się rozpoczął i zakończył był Zadar. Tzn tam wsiedliśmy na prom i dojechali nim do portu Brsanj Mali, na Wyspie Iż, gdzie stacjonuje jacht. O jachcie i jego armatorze - nieco później. Jeśli spojrzeć na mapę północnej Chorwacji, [...]
Mike
Jeśli zimowy wiatr w żagle, to - w innym wariancie - bojer (nie mylić z bajerem). Czyli kadłub podobny do kajaka, maszt z żaglem i trzy płozy - sterowa z przodu i dwie nośne z tyłu, na długiej belce poprzecznej, tzw płozownicy (jak w popularnym typie DN). Do tego zamarznięta tafla i wiatr - razem [...]
Czytaj dalej: Bajery na bojerach, czyli zimowy wiatr w żagle
Dla wszystkich zmęczonych przedświąteczną gorączką, i dla tych, którzy mimo globalnego ocieplenia mają już dość tych trzaskających mrozów, to jest jakaś alternatywa - wypad POGORIĄ na Szetlandy. Tą samą, którą wielokrotnie zabierał nas w rejs Tips_Senior i w której już wszystkich Ecodzienniaków zdążył rozmiłować. Zatem dzięki Piotrowi Szczygle, teraz my, w podzięce za kolejny rok [...]
Bo z czym kojarzą mi się Niemcy i za co je kocham? Na pewno za stałą łączność ze światem zza żelaznej kurtyny. Paczki z kawą, odlotowymi bombonierkami, ale i pierwsze lalki Barbie, markowe resorki, firmowe perfumy, kolorowe tornistry, flamastry, piórniki, tapeta z Alfem robiącym koktajl z kota i modne ciuchy. Zapach wielkiego, wolnego, normalnego świata. [...]
Jak pokazać piękno miasta, to co zachowało się skrzętnie w sercu, tylko kilkoma zdjęciami? Jakich użyć słów, by oddać niezapomniane wrażenia z… z raptem jednodniowego pobytu? Jak ogarnąć miasto dziwek, marynarzy i pierwszych kroków… The Beatles?
Dworzec i “tu czuję świata pędzący rytm. To nic, że pociąg nie jedzie z New Yorku, że sam nie jestem [...]
GENEZA NAZWY „POGORIA”
A.
Bogorya, rzeczka, bierze początek koło młyna Bogoryi, za Ząbkowicami, w pow. Będzińskim, przerzyna plant kolei warszawsko-wiedeńskiej, trakt z Gołonoga do Ząbkowic i ubiegłszy 10 wiorst wpada pod Gzichowem do Przemszy czarnej. Płynie okolicą lesistą i bagnistą. Na karcie woj. top. król. (XXI c.) mylnie nazwana Pogoryą.
Słownik Geograficzny [...]
Z okna pociągu, gdzieś w Polsce:
Najbliższe okolice noclegu:
Najbliższe miejsce na spacer:
Na wydmach obok noclegu, największe połacie dzikich róż jakie kiedykolwiek widziałam. Same się układały w wymyślne klomby i odurzały oszałamiającym, intensywnym zapachem:
Na koniec “najbliższa” plaża - 700 km:
fot. ewolny Gdańsk
Zobacz wszystko:
- Trójmiasto, czyli mój pierwszy raz
Zobacz również:
- 700 km i trzy dni Gdańsk - film [...]
Czytaj dalej: Trójmiasto, czyli mój pierwszy raz - Gdańsk cz. 2 Peryferie
