Ile paneli podłogowych kupić do salonu?

Nie wiesz, ile paneli podłogowych kupić do salonu? Sprawdź, jak prawidłowo zmierzyć pomieszczenie i ile zapasu warto doliczyć, aby uniknąć problemów podczas montażu.

Ile paneli podłogowych kupić do salonu? Lepiej policzyć dwa razy niż wracać po jeden karton

Remont ma to do siebie, że prędzej czy później pada pytanie: „To ile tych paneli właściwie kupić?”. I choć odpowiedź wydaje się prosta, wystarczy chwila nieuwagi, żeby podczas montażu zabrakło kilku desek. A wtedy zaczyna się nerwowe sprawdzanie, czy sklep ma jeszcze ten sam dekor i – co ważniejsze- tę samą partię produkcyjną.


Dlatego zanim wrzucisz do koszyka panele podłogowe, warto poświęcić kilka minut na spokojne przeliczenie, ile materiału naprawdę będzie potrzebne.


Zacznij od pomiaru

Jeśli pomieszczenie jest prostokątne albo kwadratowe, sprawa jest prosta. Wystarczy zmierzyć długość i szerokość salonu, a następnie pomnożyć oba wyniki.


Przykład?
Salon ma 8 metrów długości i 5 metrów szerokości.
8 × 5 = 40 m².


I to jest punkt wyjścia. Nie licz jednak, że wystarczy kupić dokładnie 40 m² paneli.


Jeśli salon ma wnęki, wykusze albo nieregularny kształt, najlepiej podzielić go na kilka prostszych figur, policzyć ich powierzchnię osobno i zsumować wyniki. To zdecydowanie dokładniejsza metoda niż szacowanie „na oko”.


Dlaczego zawsze warto doliczyć zapas?

Panele trzeba docinać przy ścianach, futrynach czy progach. Do tego dochodzą elementy, które mogą uszkodzić się podczas montażu. To normalne i dlatego producenci od razu zalecają zakup większej ilości materiału.


Przy standardowym układzie paneli wystarczy zazwyczaj 5% zapasu.


Czyli jeśli Twój salon ma 40 m², warto kupić około 42 m² paneli.


Jeżeli jednak planujesz układanie w jodełkę, po skosie albo pomieszczenie ma sporo wnęk i załamań, lepiej przyjąć 10% zapasu. W takim przypadku zakup około 44 m² będzie znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem.


Sprawdź, ile metrów jest w jednym opakowaniu

To drobiazg, o którym łatwo zapomnieć. Panele sprzedawane są w paczkach, a każda z nich ma określoną powierzchnię – najczęściej od około 1,8 do 2,7 m², w zależności od producenta i kolekcji.


Dlatego zamiast liczyć same opakowania, najpierw sprawdź, ile metrów kwadratowych znajduje się w jednej paczce. Dzięki temu łatwo obliczysz, ile kartonów rzeczywiście potrzebujesz.


Jeden karton na przyszłość? To wcale nie jest zły pomysł


Jeśli budżet na to pozwala, dobrze jest zostawić jedno opakowanie. Nigdy nie wiadomo, czy za kilka lat nie będzie trzeba wymienić pojedynczego panelu po zalaniu, upadku ciężkiego przedmiotu czy remoncie.
A znalezienie identycznego modelu po kilku latach bywa… delikatnie mówiąc, trudne.


Lepiej, żeby zostało niż miało zabraknąć


Kupowanie paneli „na styk” rzadko się opłaca. Zapas kilku procent to niewielki koszt w porównaniu z problemami, jakie mogą pojawić się, gdy w połowie montażu okaże się, że brakuje jednego opakowania. Kilka dodatkowych metrów paneli podłogowych to nie fanaberia. To po prostu spokojniejszy remont.

Stanisław Niemczuk
Stanisław Niemczuk
Artykuły: 82